Seramel Otwórz aplikację

Brak sił do życia: co robić, gdy nic Ci się nie chce

Brak sił do życia to sygnał, którego nie warto przeczekiwać w nieskończoność. Często stoi za nim długie przeciążenie, zły sen, samotność, strata albo przyczyny zdrowotne, które lekarz może sprawdzić. Na ten tydzień pomagają bardzo małe kroki: światło dzienne, jedzenie o stałych porach, jedna wiadomość do bliskiej osoby. Jeśli trwa to dłużej niż dwa tygodnie, umów się do lekarza, a jeśli pojawiają się myśli o tym, żeby nie żyć, zadzwoń od razu pod 112.

Zespół Seramela · Zaktualizowano: · Odpowiedzialny za treść: Hüseyin Can Bayram
Kobieta w kocu przy oknie w Białymstoku zimą trzyma ciepły kubek – brak sił do życia i małe kroki, które pomagają w tym tygodniu.
Światło dzienne, ciepły posiłek, jedna wiadomość.

Jeśli myślisz o skrzywdzeniu siebie lub jesteś w niebezpieczeństwie, zadzwoń natychmiast pod numer alarmowy 112.

„Rano leżę i nie mam siły nawet wstać po wodę.”
„Nic mnie nie cieszy, nawet rzeczy, które kiedyś lubiłam.”
„Wszyscy mówią „weź się w garść”, a ja nie wiem, gdzie jest ta garść.”

Brak sił do życia: co może za tym stać

Brak sił i chęci do życia rzadko bierze się znikąd. Najczęściej to efekt kilku rzeczy naraz:

  • Długie przeciążenie. Miesiące pracy ponad siły, opieka nad kimś bliskim, małe dziecko i nieprzespane noce.
  • Zły sen. Gdy od tygodni śpisz za krótko albo płytko, wszystko wydaje się cięższe.
  • Samotność i brak bliskich rozmów. Trudno mieć energię, gdy nie ma się z kim podzielić ani dobrą, ani złą wiadomością.
  • Strata lub duża zmiana. Śmierć kogoś bliskiego, rozstanie, utrata pracy, przeprowadzka, przejście na emeryturę.
  • Pora roku. Listopadowa szarówka, kiedy wychodzisz do pracy po ciemku i wracasz po ciemku, potrafi mocno odbić się na nastroju i energii.
  • Przyczyny zdrowotne. Brak sił może mieć też źródło w ciele. Dlatego, gdy trwa dłużej, warto, żeby sprawdził to lekarz.

To, że nie masz siły, nie oznacza, że jesteś leniwy albo „za słaby”. To informacja, że coś w Twoim życiu albo zdrowiu potrzebuje uwagi.

Kiedy szukać pomocy od razu

Jeśli brakowi sił towarzyszą myśli, że lepiej byłoby nie żyć, że jesteś dla wszystkich ciężarem albo myślisz o zrobieniu sobie krzywdy, nie czekaj i nie zostawaj z tym sam. Zadzwoń pod 112 albo powiedz o tym komuś bliskiemu, kto może przy Tobie być. To nie jest przesada, tylko najrozsądniejsza rzecz, jaką możesz teraz zrobić.

Umów się też do lekarza rodzinnego, jeśli przez ponad dwa tygodnie prawie codziennie nic Cię nie cieszy, nie masz energii, inaczej niż zwykle śpisz lub jesz albo trudno Ci wykonywać podstawowe obowiązki. Lekarz lub specjalista zdrowia psychicznego pomoże ustalić, co się dzieje.

Brak sił i chęci do życia: co pomaga w tym tygodniu

Kiedy nie masz siły, wielkie plany tylko dokładają poczucia winy. Wybierz z tej listy jedną lub dwie rzeczy na dzień:

  1. Wyjdź na światło dzienne, najlepiej przed południem. Nawet 10 minut przed blokiem albo spacer do piekarni.
  2. Zjedz coś ciepłego o normalnej porze. Zupa z kartonu też się liczy.
  3. Zrób jedną bardzo małą rzecz do końca. Pościel łóżko, umyj trzy kubki, wyrzuć śmieci. Coś, co ma koniec.
  4. Napisz do jednej osoby. Nie musisz tłumaczyć, jak się czujesz. Wystarczy „co u Ciebie?” albo wysłanie zdjęcia.
  5. Weź prysznic i ubierz się w coś czystego, nawet jeśli nigdzie nie wychodzisz.
  6. Wieczorem zapisz jedną rzecz, która dziś była odrobinę lżejsza. Nie „dobra”, tylko lżejsza.
  7. Kładź się i wstawaj o podobnej porze, także w weekend.

To nie są sposoby, które „naprawią” wszystko. To sposoby, żeby ten tydzień był odrobinę mniej ciężki i żeby mieć siłę zrobić coś więcej, np. umówić wizytę u lekarza.

Dlaczego „weź się w garść” nie działa

Gdy nie masz sił, ludzie wokół często mówią: „weź się w garść”, „pomyśl o tych, którzy mają gorzej”, „wyjdź do ludzi”. Zwykle chcą dobrze, ale takie rady zakładają, że energia jest, tylko trzeba jej użyć. A Ty właśnie jej nie masz.

Z energią jest trochę odwrotnie, niż się wydaje: nie czekasz, aż przyjdzie, żeby zacząć działać. Ona często wraca po bardzo małym działaniu. Dlatego lepiej działa „wyjdę na 10 minut” niż „od jutra zaczynam biegać”. Mały krok, który się udał, daje odrobinę paliwa na następny.

Jeśli bliscy nie rozumieją, możesz im powiedzieć konkretnie, czego potrzebujesz: „Nie dawaj mi rad, po prostu wyjdź ze mną na spacer w sobotę”.

Jesienno-zimowy spadek energii: polska szarówka

W Polsce od listopada do lutego dni są krótkie, niebo często szare, a ludzie zamykają się w domach. Wiele osób zauważa wtedy, że ma mniej energii, więcej śpi i trudniej im się do czegokolwiek zabrać.

Co pomaga:

  • Światło w środku dnia. Jeśli możesz, wyjdź na spacer w przerwie na lunch, kiedy jest najjaśniej.
  • Ruch na zewnątrz, nawet przy brzydkiej pogodzie. Kilka okrążeń po parku daje więcej niż godzina na kanapie.
  • Plany na zimowe wieczory. Coś, na co czekasz: wspólne gotowanie, kino, mecz ze znajomymi.
  • Rozmowa z lekarzem, jeśli co roku o tej porze jest wyraźnie gorzej i trudno Ci normalnie funkcjonować.

Gdy zima zbiega się z samotnością, warto przeczytać też czuję się samotny – co możesz z tym zrobić.

Mężczyzna na spacerze w Łazienkach w Warszawie w listopadzie w południe – jak radzić sobie z jesiennym spadkiem energii i brakiem sił.
Spacer w przerwie na lunch, gdy jest najjaśniej.

Jak się pocieszyć i podnieść na duchu w gorszy dzień

Nie ma jednego sposobu, który działa na wszystkich. Warto mieć własną listę, przygotowaną w lepszy dzień, i sięgać po nią, gdy jest źle:

  • Osoba, do której możesz zadzwonić bez tłumaczenia się.
  • Miejsce, w którym jest Ci spokojnie: las za miastem, ławka nad rzeką, ulubiona kawiarnia.
  • Muzyka albo film, które kiedyś poprawiały Ci humor.
  • Coś dla ciała: ciepła kąpiel, herbata z miodem, koc.
  • Coś, co robisz rękami: gotowanie, rośliny na balkonie, majsterkowanie.
  • Zdanie, które chciałbyś usłyszeć, zapisane Twoim własnym charakterem pisma.

Pocieszanie się to nie słabość ani rozpieszczanie. To dbanie o siebie wtedy, gdy nikt inny tego nie robi. Jeśli brak sił miesza się z poczuciem, że po prostu masz wszystkiego dość, zajrzyj do tekstu mam dość wszystkiego.

Dwoje przyjaciół spaceruje leśną ścieżką w Puszczy Kampinoskiej jesienią – jak podnieść się na duchu i pocieszyć w gorszy dzień.
Ktoś, przy kim nie musisz udawać.

Jak przygotować się do rozmowy z lekarzem

Wiele osób odkłada wizytę, bo nie wie, co powiedzieć, albo boi się, że „przesadza”. Pomaga przygotowanie kilku informacji:

  • Od kiedy czujesz brak sił i czy zaczęło się po jakimś wydarzeniu.
  • Jak śpisz: o której zasypiasz, czy budzisz się w nocy, czy rano jesteś wyspany.
  • Czy zmienił się apetyt lub waga.
  • Czy rzeczy, które kiedyś Cię cieszyły, nadal cieszą.
  • Co jest teraz najtrudniejsze w ciągu dnia.

Zapisz to na kartce i weź ze sobą. Lekarz rodzinny to dobry pierwszy krok: może zlecić badania i, jeśli trzeba, skierować dalej. Jeśli masz problemy ze snem, przeczytaj też czemu nie mogę zasnąć.

Jak Seramel może pomóc

Seramel nie jest usługą kliniczną i nie oceni Twojego zdrowia. Może za to być miejscem, w którym bez wysiłku zostawisz kilka zdań o tym, jak minął dzień. Codzienne pytanie o nastrój pozwala zobaczyć, czy coś się zmienia i kiedy jest gorzej. To przydatne także przed wizytą u lekarza.

Gdy masz siłę na krótką rozmowę, opowiadasz o jednej chwili z dnia, a Seramel pyta delikatnie i bez naciskania. Nie wymaga od Ciebie wielkich planów. Jeśli coś się powtarza, nazwie to Twoimi słowami i zaproponuje jeden bardzo mały krok. Gdy w rozmowie pojawią się sygnały kryzysu, Seramel przerwie zwykłą rozmowę i wskaże, gdzie zadzwonić, w Polsce 112.

Jak zaczyna się rozmowa

Ty
Nie mam na nic siły. Cały dzień przeleżałam, nawet nie zjadłam obiadu.
Seramel
Dziękuję, że napisałaś. Czy dziś był choć jeden moment, kiedy było odrobinę lżej, nawet na kilka minut?
Ty
Może jak sąsiadka zapukała z ciastem. Pogadałyśmy chwilę na klatce.
Seramel
Jak się czułaś po tej rozmowie w porównaniu z resztą dnia?
Ty
Trochę lepiej. Ale potem wróciłam do łóżka. W zeszłym tygodniu też najlepszy moment to był telefon od brata.
Seramel
W obu dniach najlżejsza chwila była przy kimś. Spróbujesz jutro jednej małej rzeczy: zapukać do sąsiadki albo napisać do brata „co u Ciebie?”, i opowiesz mi potem, jak było? A jeśli brak sił trwa już ponad dwa tygodnie, warto też umówić się do lekarza.

Przykładowa wymiana zdań. Prawdziwa rozmowa podąża za tym, o czym opowiesz.

Chcesz o tym pogadać?

Jedna sytuacja z dzisiaj, około 10 minut. 8 rozmów za darmo — bez karty, bez podawania nazwiska.

Zacznij pierwszą rozmowę →

Pytania

Co robić, gdy brak sił do życia?

Na ten tydzień wybierz bardzo małe kroki: światło dzienne rano, ciepły posiłek o stałej porze, jedna wiadomość do bliskiej osoby, jedna mała rzecz zrobiona do końca. Jeśli brak sił trwa dłużej niż dwa tygodnie, umów się do lekarza rodzinnego. Jeśli myślisz o tym, żeby nie żyć, zadzwoń pod 112.

Skąd się bierze brak sił i chęci do życia?

Najczęściej z kilku rzeczy naraz: długiego przeciążenia, złego snu, samotności, straty lub dużej zmiany, krótkich zimowych dni. Może mieć też przyczyny zdrowotne, dlatego warto, żeby sprawdził to lekarz.

Jak podnieść się na duchu, gdy nic się nie chce?

Zacznij od czegoś bardzo małego, co ma koniec: prysznic, krótki spacer, umycie kilku naczyń. Energia często wraca po małym działaniu, a nie przed nim. Pomaga też lista rzeczy, które Cię pocieszają, przygotowana w lepszy dzień.

Kiedy z brakiem sił iść do lekarza?

Gdy trwa dłużej niż dwa tygodnie, gdy nic Cię nie cieszy, zmienił się sen lub apetyt, albo gdy trudno Ci wykonywać codzienne obowiązki. Od razu szukaj pomocy, jeśli pojawiają się myśli o śmierci lub zrobieniu sobie krzywdy: dzwoń pod 112.

Jak się pocieszyć po złym dniu?

Zrób coś dla ciała (ciepła kąpiel, herbata, koc), porozmawiaj z kimś, przy kim nie musisz udawać, i zapisz jedną rzecz, która dziś była odrobinę lżejsza. Nie oceniaj się za to, że potrzebujesz pocieszenia.

Czy rozmowa z AI pomoże, gdy nie mam siły?

Może pomóc zebrać myśli i zauważyć, kiedy jest lżej, a kiedy gorzej, np. dzięki codziennemu pytaniu o nastrój. Nie zastąpi jednak lekarza ani bliskich. Seramel w sytuacji kryzysu wskazuje numer alarmowy 112.

Może zainteresować Cię też